środa, 7 czerwca 2023

Integrity Toys #1 (#45)

Stało się! Moja pierwsza lalka nie-Barbie! Od dawna podziwiałam lalki od Integrity Toys. Oglądałam na zdjęciach te piękne lalki wykonane z taką dokładnością, z gustownymi strojami i cudownymi dodatkami. Tylko ta cena... i cena dostawy do Polski... plus ograniczona dostępność, bo żeby kupić lalkę trzeba należeć do W Clubu. Także udawało mi się skutecznie opierać ich urokowi. Aż zobaczyłam dzisiejszą bohaterkę. No po prostu zachwyciła mnie i stwierdziłam, że muszę ją mieć (jeśli to czytasz, pozdrawiam Cię Anno! :) ). Po dłuższym oczekiwaniu lalka w moje ręce trafiła na początku lutego. Na razie pozostaje w pudełku, ale to raczej nie jest lalka do siedzenia w pudle. Także za jakiś czas będzie sesja po wyjściu z pudła. :D Ale czas już przedstawić bohaterkę dzisiejszego postu czyli: 'Graceful Reign' wyprodukowaną według certyfikatu w 3151 egzemplarzach.


Lalka jest w pudełku, które otwiera się na bok. Pudełko jest proste, białe ale i eleganckie. Napisy są szare tak jak i wnętrze pudełka za lalką. Nie ma tutaj "szybki" jak u Barbie plus dodatkowe akcesoria są schowane w pudełeczku. Pudełko było obleczone bibułką i wsadzone w dodatkowe pudełko z oznaczeniem jaki to model lalki - swoją drogą długa to nazwa. xD A to pudełko dopiero było wsadzone w pudełko wysyłkowe. Także dużo pakowania.





Lalka jest ubrana w piękną, bogato zdobioną suknię. Jest ona w kolorze kremowym z siateczką z haftem w srebrne i złote detale (gwiazdki/kwiatki?). Posiada także pasek z kokardką. Z tego samego materiału co suknia, jest zrobiona peleryna. Jest to bardzo królewski i bogato zdobiony strój i o to chodziło.
Akcesoria które są w oddzielnym pudełku są zachwycające. Są dwie pary dodatkowych rąk (ale nie będę raczej zmieniać i nawet nie wiem jak to się robi...), buciki i biżuteria: kolczyki, pierścionki, bransoletka, naszyjniki i coś co najbardziej chyba wyróżnia tą lalkę czyli korona. Ta korona to taka myślę wisienka na torcie - coś co nadaje charakter tej lalce. Piękne to wszystko jest, zrobione z metalu, z kryształkami i perełkami... tak mi właśnie tego brakuje przy współczesnych kolekcjonerskich lalkach Barbie.



Lalka ma ciało FR 6.0 w kolorze FR White a mold Vanessa 1.0. Lalka ma pięknie namalowaną twarz z poważnym, można by powiedzieć wyniosłym wyrazem twarzy (ale mam wrażenie, że wszystkie lalki od IT mają taki wyraz - w końcu to lalki Fashion a modelek na wybiegach też raczej nie uświadczysz uśmiechniętej). Ma piękne kocie oczy z jasnymi tęczówkami (niebiesko-zielono-szare?), beżowo-brązowymi cieniami i doczepianymi rzęsami. Usta są pomalowane na naturalny kolor z odznaczającą się obwódką. Włosy są koloru Pearl Blond zebrane w ozdobny kok (fryzura jest zabezpieczona siateczką).




Jest to moja pierwsza lalka od Integrity Toys i nie dziwię się zachwytom kolekcjonerom. Jest to piękna lalka i ciekawi mnie już, jak będzie wyglądała na żywo jak ją wyjmę z pudełka i poubieram jej te błyskotki. Będzie olśniewająca.


Graceful Reign
Vanessa Perrin® Dressed Doll
Fashion Royalty® 20th Anniversary Tribute Doll
Facemold: Vanessa 1.0
Rok: 2021
Nr katalogowy: 91526

fot. ze strony www.integritytoys.com


poniedziałek, 17 kwietnia 2023

Barbie #44

W 2020 roku ogłoszono powstanie serii lalek inspirowanych kontem BarbieStyle na Instagramie. Miały to być zestawy: Spring, Summer, Fall i Winter. Co ciekawe fani mieli możliwość głosowania jak taki zestaw ma wyglądać - głównie chodziło o kolor danego ubrania/dodatku ale też fryzury. Przyznam, że ja też głosowałam. Szczególnie pierwsza lalka podobała mi się ze względu na nieczęstą fryzurę. Jednak cena była dość duża i jakoś nie byłam przekonana. W międzyczasie wyszły pozostałe zestawy, jednak żadna lalka nie podobała mi się jak ta pierwsza. Gdy w zeszłym roku pojawiła się okazyjna cena na amazonie, już się nie wachałam i zakupiłam ją. Oto Prezentuję 'Barbie @BarbieStyle Doll 1' z serii Gold Label i wydaną w liczbie 20 000 egzemplarzy.

Nigdy o tym nie wspominałam, ale może nie wszyscy wiedzą, że lalki kolekcjonerskie oryginalnie przychodzą zapakowane w tak zwany 'shipper box' a samo pudełko jest owinięte bibułką ('tissue paper'). Tutaj pudełko zasługuje na szczególną uwagę, bo pierwszy raz się z takim spotykam. Jest wykonane z grubego kartonu o matowym wykończeniu z marmurowym wzorem. Otwiera się i zamyka za pomocą umieszczonego magnesu. Po otwarciu widać na bokach pudełka ilustracje z Barbie w obu stylizacjach. W środku są umieszczone kartoniki z lalką i ubraniami. Kartoniki można swobodnie wyjąć, a za nimi zostaje czyste pudełko które może być tłem do robienia zdjęć. Sama lalka jest ukryta za szybką którą łatwo zdjąć. Sama szybka jest częściowo zamalowana - w sumie nie wiem dlaczego skoro lalka ma bieliznę. Ogólnie pudełko jest duże - dlatego sesja na podłodze ;) - choć dość płytkie i porządnie wykonane.




Lalka jak wspomniałam ma na sobie bieliznę: białą koszulkę i majteczki, a na głowie srebrne okulary. Po jej bokach umieszczone są ubrania i akcesoria. Po lewej jest różowa marynarka i pasujące do niej spodnie, czarna torebka i dwie pary butów: sportowe i sandałki. Po prawej jest czarna skórzana kurteczka, błękitna sukienka i telefon. Ubranka wyglądają na bardzo dobrze uszyte. Z tyłu pudełka jest zaprezentowana lalka w obu stylizacjach. Nie jestem za różowym lookiem i od początku podobało mi się połączenie zwiewnej sukienki z ramoneską. I w tą stylizację zamierzam ubrać lalkę gdy przyjdzie jej czas na unboxing. 




Lalka ma ciało Made to Move. Dość nietypowo ma pomalowane paznokcie u rąk i stóp na biało. Mold to Millie z zamkniętymi ustami (2015). I znowu to głowa, która zauroczyła mnie w lalce. Proste malowanie, oczy bez cieni za to z licznymi rzęsami, jasnoniebieska tęczówka i spojrzenie w bok. Do tego różowe usta - prosty uroczy i naturalny wygląd. Do tego krótkie blond włosy - dość nieczęsto spotykana długość włosów u lalek. Tutaj są do tego lekko pofalowane. Nie mogę się doczekać aż je zobaczę w pełni, bo w pudełku są zabezpieczone siatką - z czym pierwszy raz się spotykam.


Barbie @BarbieStyle Doll 1 (Gold Label)
Facemold: 2015 (Millie Closed Mouth)
Rok: 2020/2021
Nr katalogowy: GTJ82

fot. ze strony creations.mattel.com

niedziela, 5 lutego 2023

Witryna

W zeszłym roku doczekałam się wreszcie wymarzonej witryny na moją kolekcję. :) Po przeprowadzce część lalek (tych bez pudełka) stanęła na regale. A reszta w pudłach czekała na swoje miejsce. Kiedy już jako tako sytuacja się opanowała wzięłam się za projektowanie witryny i znalezieniu stolarza. Stolarz był zaskoczony projektem, szczególnie kwestia szklanych drzwi była dyskutowana ze szklarzem. Po zapewnieniu, że drzwi będą otwierane parę razy do roku, a nie regularnie/codziennie, przeszła opcja z całkowitym przeszkleniem drzwi (bez szprosów). Gdy przyszedł dzień realizacji byłam pełna obaw jak to wyjdzie, czy to będzie tak jak sobie wyobrażałam. Po złożeniu szafy wsadziłam wszystko co miałam i byłam zachwycona. Choć pierwsze ustawienie nie do końca mi pasowało wizualnie, po przestawieniu już wszystko jest super. Przedstawiam moją piękną witrynę z której jestem mega zadowolona.

Witryna jest szerokości 170 cm i wysokość około 259 cm (od podłogi do sufitu). Zrobiona z białej płyty meblowej ze szklanymi drzwiami w aluminiowych profilach. Dodatkowo każda półka ma oświetlenie od góry - tutaj wykazał się mąż - i każda półka może być oddzielnie oświetlona. Sprawdza się to wieczorem kiedy można, na przykład, tylko dwie półki podświetlić. A tak prezentuje się witryna z włączonym oświetleniem:

Uwielbiam ten widok. :) Zaskoczyło mnie to, że gdy poustawiałam moją kolekcję to okazało się, że praktycznie nie ma wolnego miejsca... Coś na samej górze wejdzie, a tak to trzeba będzie ścieśniać modele. Już w tej chwili jedna lalka czeka na sesję zdjęciową (i wsadzenie do witrynki) już dłuższy czas, a druga piękność do mnie dopiero co dotarła. Także wystawa będzie się zmieniać z każdą dodaną lalką. Bardzo jestem zadowolona z tej witryny.

Moja młodsza córka zadała mi kiedyś pytanie po co mi tyle lalek skoro się nimi nie bawię. ;) Odpowiedziałam jej, że ludzie zbierają różne rzeczy: karty, filiżanki, figurki, obrazy itp. Nie bawią się tym, tylko patrzą, podziwiają i cieszą się z posiadania. Ja traktuję lalki jak takie dzieła sztuki. Lubię na nie patrzeć. Zaspokajają moją potrzebę kolekcjonerstwa, a do tego ładnie wyglądają.

Mam też dziwną historię. Dwie lalki na samym dole - Fashionistki, przedstawione w moim spisie jako 6 i 7 były w pudełku. W poprzednim mieszkaniu nie miałam go gdzie postawić, więc w siatce wylądowało w piwnicy. Gdy nastąpił czas przeprowadzki powiedziałam mężowi żeby przyniósł to pudełko. Jak przyniósł byłam w szoku bo lalki latały luzem w pudełku (a nie przypominam sobie żebym je uwalniała z pudełka). Albo moja skleroza albo same się unboxowały. xD

Swoją drogą na zdjęciu fajnie widać różnicę między pierwszymi Fashionistkami z 2009/2010 roku a tymi 'nowszymi' z 2016/2018 roku. 

W międzyczasie pisania tego posta trafiłam na serię z torebkami Zuru Mini Fashion. Oczarowała mnie dbałość o detale i staranność wykonania tych małych torebeczek. Ale cena według mnie jest spora, do tego są to niespodzianki, więc nigdy nie wiadomo co się trafi. Spodobała mi się jedna torebka i szczęśliwie udało się ją znaleźć na olx.


Torebka jest śliczna. Z zewnątrz jest gładki materiał w zwierzęce cętki, a od środka jest milusi czarny welur. Otwiera się, dość dużo pomieści, a do tego zapina się na magnes! Ma krótką rączkę i dłuższy pasek z metalowego łańcucha. No ekstra. W przesyłce był też niebieski portfelik i piesek (zmieścili się do torebki!) naklejka z inną torebką i ulotka ze wszystkimi torebkami i dodatkami które są do trafienia w tej serii (bo już powstała druga seria). Torebkę dostała Barbie Celebration i myślę, że do niej pasuje. :)

wtorek, 27 grudnia 2022

Barbie #43

Gdy zapowiedź tej lalki pojawiła się w social mediach byłam pełna nadziei, bo lubię smoki. Miałam swoje wyobrażenie jak mogłaby wyglądać i gdy pojawiły się zdjęcia promocyjne to trochę byłam zawiedziona użytymi kolorami. Mogłam w sumie się spodziewać, bo cała kolekcja Mythical Muse była utrzymana w pastelowej kolorystyce. Długo nie byłam do niej przekonana, ale gdy jej cena stała się bardziej przystępna kupiłam ją. Prezentuję 'Dragon Empress' oznaczoną Gold Label i wydaną w liczbie 20 000 egzemplarzy.


Bardzo podoba mi się zdjęcie promocyjne na przodzie pudełka. Jest ono biało-czarne i dzięki temu lalka wygląda bardziej groźniej. A jakoś wolę mroczną kolorystykę groźnych smoków niż tych milutkich pastelowych. ;)


Lalka jest wystylizowana na smoczą władczynię. Podoba mi się metaliczne body z wyrzeźbionymi łuskami. Do tego ma długą satynową spódnicę z brokatowymi łuskami, rozcięciem i tiulowym zielonym trenem. Z tyłu ma doczepione plastikowe zielono-różowe smocze skrzydła. Buty ma dłuższe z wyrzeźbionymi łuskami a na ręce oplatającą rękę bransoletkę. Są one koloru zielonego - szkoda trochę że nie są metaliczne jak body i korona. No właśnie korona. Jest piękna, z uniesionymi rogami i kolcami u góry. Też jest metaliczna jak body. Kolorystyka wszystkich elementów to miętowo-zielony z dodatkiem różowego.




Ciało lalki to model muse z obiema rękami zgiętymi. Paznokcie lalki u rąk są pomalowane na zielono. Mold to Louboutin (2009). Oczy lalki są wyjątkowe ponieważ mają smoczą, pionowo wydłużoną źrenicę w zielonych oczach z żółtą plamką. Górna powieka jest pomalowana jasno-niebieskim cieniem a wyżej i dolna powieka zielonym cieniem. Do tego w kąciku oka są namalowane pojedyncze rzęsy. Usta są w neutralnej morelowej kolorystyce. Długie włosy są w kolorze jasno miętowym z szarymi pasmami. Rozpuszczone z częścią górną upiętą do góry pod koroną.

Jako miłośniczka smoków musiałam dodać tę lalkę do swojej kolekcji. :)


Barbie Dragon Empress (Gold Label)
Facemold: 2009 (Louboutin/Glimmer)
Rok: 2019/2020
Nr katalogowy: GHT44

fot. ze strony creations.mattel.com