Witam się po dość długiej nieobecności. W tym czasie kupiliśmy z mężem mieszkanie, remontowaliśmy je, przeprowadziliśmy się do niego z wynajmowanej kawalerki a teraz jesteśmy na finishu urządzania jego. Do tego dochodzi oczekiwanie na potomka. :) Także zmian w moim życiu mnóstwo.
W tym czasie dołączyła do mnie jedna lalka, choć mówiłam, że żadnej nowej nie będzie bo nie ma miejsca, ale pękłam. ;) Miejsca mało, większość ostatniego czasu lalki leżały w pudłach, dopiero niedawno kiedy zjawiły się meble w salonie, pojawiła się dla nich nadzieja.
Witrynka nie jest może bardzo imponująca, ale zawsze to coś. Na razie poustawiałam lalki w pudełkach, ciągle zastanawiam się nad sposobem ich ekspozycji. Kiedyś chciałam je wszystkie uwolnić z pudeł, ale wszyscy z otoczenia uważają, że lepiej je zostawić w pudełkach bo lepiej będą chronione przed kurzem. Ja w końcu się waham i na razie planuję część - głównie cenniejsze modele zostawić w pudełkach, a część postawić na stojakach. A oto obecny wygląd mojej witrynki:
Swoją drogą zaczynam się zastanawiać co będzie jak pojawi się mały domownik a już nawet wiadomo, że będzie to mała osobniczka płci żeńskiej. Już mi teściowa roztaczała wizję małych ocząt wpatrzonych w mój zbiór mówiących 'mamo daj popatrzeć/potrzymać/pobawić się'... Ja oczywiście mówię, że nie ma mowy, to moje, a ona będzie miała swoje lalki. Mąż raz w formie żartu powiedział, że może lepiej będzie sprzedać kolekcję co by uniknąć konfliktów rodzinnych. ;) Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, że Mała zrozumie że te są do patrzenia a do bawienia są inne lalki. Naiwna jestem? ;)
niedziela, 22 września 2013
niedziela, 9 września 2012
Barbie #16
Przyszedł czas na moją ostatnią lalkę - wymarzoną z głównej pozycji dotychczasowej wishlisty. :) Jest ona bardzo oryginalna oraz jeśli chodzi o stylizację i kolorystykę to jest ona przeciwieństwem mojej drugiej ulubienicy Christabelle, gdyż otacza ją wszechobecna czerwień. Przedstawiam 'The Scarlet Macaw' z serii Gold Label wyprodukowaną w liczbie 6700 egzemplarzy.
Stylizacja lalki jest inspirowany tytułową papugą Arą, która także znalazła się w pudełku i siedzi na ramieniu Barbie. Suknia lalki jest bardzo szczegółowa i nie składa się z jednego materiału. Góra sukni jest zrobiona z cienkiego żółtego materiału, na który w okolicach piersi nachodzi brązowa siateczka która jak zauważyłam też jest bazą dla dołu sukni. Od piersi do bioder suknia zrobiona jest z czerwonego aksamitu/jedwabiu. Na nim w okolicach brzucha jak i na rękawkach sukni znajdują się przyklejone czerwone kryształki. Dół sukni pokryty jest piórkami w czerwonym kolorze z dodatkiem paru żółtych i fioletowych piórek. Dodatkowo suknię ozdabia biżuteria w postaci łańcuszka okalającego piersi który łączy się pod biustem, a następnie do którego jest podpięta ozdoba z której zwisają trzy krótkie łańcuszki. Łańcuszek ten wygląda jakby od ramiona szedł dalej i okalał szpony papugi a potem szedł do bransoletki lalki (coś a'la smycz na papugę? ;) ). Sama papuga choć jest plastikowa ma piękny ogon zrobiony z piórek kolorystycznie takich samych jak na sukni Barbie. Do tego Barbie ma dwie śliczne ażurowe 'złote' bransoletki oraz śliczne kolczyki. Kolczyki przy uchu mają czerwony kryształek od którego zwisa ozdoba z wiszącymi łańcuszkami - taki sam motyw jak pod piersiami na sukience.
Po tym długim opisie czas na parę zdjęć. :)
Ciało lalki to model muse z prawą ręką wyprostowaną, a lewą zgiętą. Mold to Mackie (1991) z bardzo wyrazistym makijażem. Jasne oczy lalki są otoczone wielowarstwowym cieniem: od żółtego na samych powiekach przez trzy odcienie czerwieni do jasno perłowego pod samymi brwiami. Do tego lalka ma uwielbiane przeze mnie sztuczne rzęsy, które delikatnie rozchodzą się na boki. Usta lalki utrzymane są w kolorze ciemnej czerwieni. Paznokcie lalki są bardzo nietypowo pomalowane - czarnym kolorem, który ciągnie się do zgięć palców - ma to imitować szpony.
Włosy lalki to kolejny element, który mnie zachwyca. Są koloru ognistej czerwieni, upięte wysoko, a potem puszczone swobodnie.
Te włosy, makijaż, biżuteria, suknia, drapieżny wygląd zachwyciły mnie na zdjęciach w internecie, a teraz mogę zachwycać się nimi na żywo. :)
A to jej pudełko, podobnie skonstruowane jak to Christabelle. Front jest utrzymany w kolorystyce lalki czyli jest czerwień oraz odrobina żółtego/złota i fioletu.
Stylizacja lalki jest inspirowany tytułową papugą Arą, która także znalazła się w pudełku i siedzi na ramieniu Barbie. Suknia lalki jest bardzo szczegółowa i nie składa się z jednego materiału. Góra sukni jest zrobiona z cienkiego żółtego materiału, na który w okolicach piersi nachodzi brązowa siateczka która jak zauważyłam też jest bazą dla dołu sukni. Od piersi do bioder suknia zrobiona jest z czerwonego aksamitu/jedwabiu. Na nim w okolicach brzucha jak i na rękawkach sukni znajdują się przyklejone czerwone kryształki. Dół sukni pokryty jest piórkami w czerwonym kolorze z dodatkiem paru żółtych i fioletowych piórek. Dodatkowo suknię ozdabia biżuteria w postaci łańcuszka okalającego piersi który łączy się pod biustem, a następnie do którego jest podpięta ozdoba z której zwisają trzy krótkie łańcuszki. Łańcuszek ten wygląda jakby od ramiona szedł dalej i okalał szpony papugi a potem szedł do bransoletki lalki (coś a'la smycz na papugę? ;) ). Sama papuga choć jest plastikowa ma piękny ogon zrobiony z piórek kolorystycznie takich samych jak na sukni Barbie. Do tego Barbie ma dwie śliczne ażurowe 'złote' bransoletki oraz śliczne kolczyki. Kolczyki przy uchu mają czerwony kryształek od którego zwisa ozdoba z wiszącymi łańcuszkami - taki sam motyw jak pod piersiami na sukience.
Po tym długim opisie czas na parę zdjęć. :)
Ciało lalki to model muse z prawą ręką wyprostowaną, a lewą zgiętą. Mold to Mackie (1991) z bardzo wyrazistym makijażem. Jasne oczy lalki są otoczone wielowarstwowym cieniem: od żółtego na samych powiekach przez trzy odcienie czerwieni do jasno perłowego pod samymi brwiami. Do tego lalka ma uwielbiane przeze mnie sztuczne rzęsy, które delikatnie rozchodzą się na boki. Usta lalki utrzymane są w kolorze ciemnej czerwieni. Paznokcie lalki są bardzo nietypowo pomalowane - czarnym kolorem, który ciągnie się do zgięć palców - ma to imitować szpony.
Włosy lalki to kolejny element, który mnie zachwyca. Są koloru ognistej czerwieni, upięte wysoko, a potem puszczone swobodnie.
Te włosy, makijaż, biżuteria, suknia, drapieżny wygląd zachwyciły mnie na zdjęciach w internecie, a teraz mogę zachwycać się nimi na żywo. :)
The Scarlet Macaw (Gold Label)
Facemold: 1991 (Mackie)
Rok: 2008
Nr katalogowy: L9659
niedziela, 2 września 2012
Barbie #17
Dzisiejsza lalka nie jest może kolekcjonerska, ale bardzo lubiana przez kolekcjonerów. Jest ona z pierwszej serii Top Model. Zakupić ją już chciałam jakiś czas temu, ale mąż stwierdził, że takiej 'platyny' to nie chce. ;) Przy ostatnim zakupie, który jak już pisałam ma być ostatni na dłuższy czas, stwierdziłam, że chcę uzupełnić moją kolekcję pod pewnym względem. A mianowicie, ponieważ głównie skupiłam się na lalkach na ciele model muse, brakowało mi lalki która by miała obie ręce zgięte. Pokazałam mężowi lalki do wyboru i ku mojemu zdziwieniu wybrał właśnie ją. ;) Stwierdził, że w porównaniu z innymi jest najlepsza. ;)
W takim wypadku z czystym sumieniem dołączyłam ją do zamówienia i wreszcie mogę cieszyć się z jej posiadania. Oto Top Model Barbie.
Lalka jest ubrana we wzorzystą bluzeczkę, jeansową krótką spódniczkę i jeansowe bolerko. Do tego ma czarne rajstopy z siateczki i wypasione botki z klamerkami. Swoją drogą czytałam, że ciężko je założyć po tym jak się je zdejmie (więc chyba sobie daruję przebieranki jak to zrobiłam z Top Model Resort Summer). Z ozdób ma wiszące kolczyki w kształcie prostokątów i małą torebeczkę na 'złotym' łańcuszku.
Do lalki są dołączone dodatkowe ubranka i akcesoria: jasnoróżowa bluzeczka, jeansowe rybaczki, czapeczka, okularki, buciki, pudełko na buciki, wieszak, gumki, szczotka i teczka.
Ciało lalki to model muse z oba rękami zgiętymi w łokciach. Mold to mój ulubiony Mackie (1991) z jasno niebieskimi oczami. Makijaż wokół oczu to ciemny brąz z kawałkiem fioletowego cienia na powiece. Usta lalki są jasno różowo perłowe. Włosy lalki są proste z prostą grzywką w kolorze platynowym z częścią czarnych włosów, które to dodają lalce oryginalności.
W takim wypadku z czystym sumieniem dołączyłam ją do zamówienia i wreszcie mogę cieszyć się z jej posiadania. Oto Top Model Barbie.
Lalka jest ubrana we wzorzystą bluzeczkę, jeansową krótką spódniczkę i jeansowe bolerko. Do tego ma czarne rajstopy z siateczki i wypasione botki z klamerkami. Swoją drogą czytałam, że ciężko je założyć po tym jak się je zdejmie (więc chyba sobie daruję przebieranki jak to zrobiłam z Top Model Resort Summer). Z ozdób ma wiszące kolczyki w kształcie prostokątów i małą torebeczkę na 'złotym' łańcuszku.
Do lalki są dołączone dodatkowe ubranka i akcesoria: jasnoróżowa bluzeczka, jeansowe rybaczki, czapeczka, okularki, buciki, pudełko na buciki, wieszak, gumki, szczotka i teczka.
Ciało lalki to model muse z oba rękami zgiętymi w łokciach. Mold to mój ulubiony Mackie (1991) z jasno niebieskimi oczami. Makijaż wokół oczu to ciemny brąz z kawałkiem fioletowego cienia na powiece. Usta lalki są jasno różowo perłowe. Włosy lalki są proste z prostą grzywką w kolorze platynowym z częścią czarnych włosów, które to dodają lalce oryginalności.
Top Model Barbie
Facemold: 1991 (Mackie)
Rok: 2007
Nr katalogowy: M2977
sobota, 25 sierpnia 2012
Wishlista
Nie wytrzymałam już i kupiłam sobie wymarzoną lalkę (a nawet dwie ;) ).
Mimo, że miałam już nie kupować to jednak czułam potrzebę jej posiadania.
Nie wiem, może to cecha kolekcjonerów że jak coś chcą to nie ciągle o tym myślą
póki tego nie zdobędą. Tak było u mnie i wreszcie jestem spokojna,że ją mam. :)
Ale to już naprawdę dla mnie już koniec, a przynajmniej duża przerwa zanim kolejną
kupię. Po pierwsze dlatego, że już naprawdę nie mam tutaj miejsca, a po drugie,
że lada chwila kupimy z mężem nasze upragnione mieszkanie i potrzebny będzie
każdy grosz na jego remont i wyposażenie.
Kiedy jednak wszystko się ustabilizuje i kupię wymarzoną witrynkę, to każda
z obecnych u mnie lalek pojawi się ponownie, tym razem w wersji bez pudełka. :)
Na razie nie zamierzam kupować nowej lalki, ale na mojej wishliście coś jeszcze pozostało.
Jednak są to okazy tak drogie, że kupie je albo jak się trafi jakaś dobra okazja,
albo w wyniku oszczędzania na nie, więc raczej to nieprędko nastąpi.
Zanim w kolejnych postach przedstawię moje ostatnie zakupy chciałabym
się z wami podzielić moimi marzeniami.
Na aktualnej liście są tylko albo aż 4 lalki (nie wykluczam, że Mattel jeszcze mnie
czymś zachwyci co trafi na tą listę). W tym jedna jest praktycznie nie do zdobycia,
bo jest chyba najdroższą lalką w tej chwili (ale pomarzyć przecież można).
Jest to Medusa Barbie. Jest powalająca: ma cudne kręcone włosy, boski makijaż, piękną suknię 'rybkę'
i te węże...
Drugą moją wymarzoną lalką jest Aphrodite Barbie. Ma śliczną fryzurę, piękną suknię i oryginalną biżuterię. Podoba mi się jej makijaż z nowym moldem wprowadzonym w tym właśnie modelu.
Trzecia na liście jest Reem Acra Barcie. Jest dużo lalek w sukniach ślubnych jednak najbardziej urzekła mnie Reem Acra. Ta suknia z trenem jest fantastyczna. Uwielbiam detale na ubraniach lalek a ta suknia ma ich wiele od koronki na górze sukni, przez hafty z cekinami, do perełek i kokardek na trenie. Jest przepiękna.
Na ostatnim miejscu jest jedna z pierwsza lalek na ciele model muse : Versace Barbie.
Zauroczyła mnie jej delikatna i zwiewna suknia i oryginalny makijaż.
Mam nadzieję, że gdy już moje życie się unormuje (choć pewnie to szybko nie nastąpi) uda mi się kiedyś spełnić marzenia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





